Zaczynamy – blog o tym jak wyjść z pętli zadłużenia w chwilówkach

By 12 października 2017Aktualności
chwilówki - rosnący problem, rosnące zadłużenie

Dlaczego blog o chwilówkach?

Pożyczki trzydziestodniowe to temat, który przez ostatni rok spędzał mi sen z powiek. Jeśli kiedyś popadliście w pętlę zadłużenia, na pewno wiecie, o czym piszę. Strach i wstyd stał się integralną częścią mojego życia. Bałam się, że rodzina, pracodawca i znajomi dowiedzą się o moich problemach finansowych. Wstydziłam się odbierać telefony w miejscach publicznych w obawie, że dzwoni do mnie windykator z kolejnej firmy. W końcu zaczęły cierpieć na tym moje relacje z ludźmi – unikałam spotkań ze znajomymi w obawie przed telefonami i w poczuciu, że już nic mi się od życia nie należy a każdy zaoszczędzony grosz powinnam przelewać na konta moich wierzycieli. Zrozpaczona trafiłam na różne fora finansowe i poznałam historie ludzi takich jak ja – zadłużonych po uszy, bez perspektyw na spłatę wszystkich należności w terminie. Zrozumiałam, że chwilówki to problem społeczny, który rzutuje na najważniejsze sfery życia: związki, rodzinę, relacje z innymi ludźmi. Postanowiłam temat oswoić a swoimi przemyśleniami podzielić się w internecie.

Blog, jako miejsce wsparcia i źródło wiedzy o chwilówkach

Mam nadzieję, że to miejsce stanie się kompendium wiedzy i źródłem wsparcia i siły dla wszystkich zadłużonych. Chcę się dzielić z Wami moim doświadczeniem z wychodzeniem z długów – planuję Wam opisać jak negocjowałam z przedstawicielami firm pożyczkowych, jak radziłam sobie z niekulturalnymi windykatorami, jak udało mi się emocjonalnie udźwignąć tą sytuację i jaką strategię radzenia sobie z zadłużeniem obrałam i uważam ją za skuteczną. Dziś, pomimo, że nie pozbyłam się wszystkich długów śpię spokojniej i mam nadzieję, że i Wam się to uda!

Czy uważam, że chwilówki to zło?

Daleka jestem od tak radykalnych stwierdzeń.
Pożyczki przez Internet maja dużo zalet – są wygodne, łatwo dostępne a wiele firm w swojej ofercie ma pierwsze darmowe pożyczki. Wszystko to sprawia, że chwilówki wydają się być bardziej atrakcyjne niż kredyty konsumenckie. Myślę, że brane rozważnie mogą ułatwić nam życie, problem zaczyna się wówczas, gdy życie zmusza nas do brania pożyczek. Właśnie o tym będzie ten blog.

 

Join the discussion 8 komentarzy

  • Gabriela napisał(a):

    Nigdy nie brałam, żadnego kredytu, ale chwilówki to niestety nie najlepsze rozwiązanie :/

    • Krzysiek napisał(a):

      No tak, ale jeśli już ktoś wziął, jak rozumiem – autorka tego bloga, to dobrze by było się dowiedzieć od niej jak udało jej się wyjść ze spirali zadłużenia… jeśli już jej się to udało. Ja również nie zdecydowałbym się nigdy na chwilówkę ale znam sporo osób, które korzystają z chwilówek bo to po prostu wygodne i większość pierwszych jest bezpłatnych a firm pożyczkowych jak „mrówków”. Będę obserwował bloga, może coś ciekawego tutaj wpadnie co poszerzy wiedzę o pożyczkach.

    • zadluzona napisał(a):

      Cześć Gabriela,
      chwilówki to dziwny produkt finansowy – z jednej strony bardzo łatwo je wziąć, nikt nie weryfikuje Twojej zdolności kredytowej, większość chwilówek nawet nie wymaga zaświadczenia o dochodach – to czyni je łatwodostępnymi i wygodnymi. Z drugiej strony nie tak łatwo je spłacić, większość tych pożyczek to pożyczki krótkoterminowe bez możliwości rozłożenia na raty. Mało kto może sobie pozwolić na spłatę takiego zobowiązania. Aby nie popaść w problemy trzeba tu sporej samokontroli i rozsądku. Kiedy spłacę wszystkie swoje zadłużenia pewnie też już nie sięgnę po chwilówkę – albo zrobię to bardziej świadomie, tak by nie popaść w jeszcze większe długi. Ale o tym napiszę niedługo 🙂

      • zadluzona napisał(a):

        Cześć Krzysiek!
        Dzięki za ciepłe przyjęcie. To fajne uczucie mieć pierwszego zdeklarowanego czytelnika 😉
        Myślę, że wszystko jest dla ludzi – chwilówki też – ale wszystko trzeba robić z głową.
        Oczywiście w krótce pojawią się bardziej treściwe wpisy z konkretnymi poradami – chociaż życzę Ci abyś nigdy nie musiał ich stosować! 🙂

  • anna napisał(a):

    Ja nie biorę kredytów, ale dobrze, że poruszasz takie tematy. artykuł na pewno okaże się przydatny dla wielu osób.

    • zadluzona napisał(a):

      Cześć Anna,
      jeśli nie musisz to tylko pozazdrościć 🙂
      Dzięki za ciepłe przyjęcie, również mam nadzieję, że moje doświadczenia będą dla kogoś pomocne!

  • Edek z fabryki kredek napisał(a):

    Więźniowie mają takie powiedzenie „wszystko jest dla ludzi. Więzienie też” 😀 No ale to ma trochę inny wydźwięk niż teza, którą chcę przekazać. Chwilówki to dobry produkt przy umiejętnym użytkowaniu. Np. jeśli potrzeba Ci szybko pieniędzy i wiesz, że dodatkowe kilkaset złotych Cię nie zatopi, a zrobisz dobry interes na zakupie czegoś – to chwilówka jest w sam raz. Np. jest okazja żeby kupić samochód za 5000 zł, który jest wart 8000 zł to chwilówka będzie OK. Możesz ją np. tydzień później spłacić i nie ponosić kosztów. A kasa była szybko do obrotu. A samochód bez chwilówki mógłby umknąć.

    • zadluzona napisał(a):

      Edek, to prawda! Pożyczki, chwilówki w samej swojej idei nie są złe a w sytuacjach o których mówisz są szybkim i prostym rozwiązaniem. Problemem jest to jak my, klienci, czasami je wykorzystujemy – o tym chciałam pisać na swoim przykładzie. Ale oczywiście, sam produkt finansowy ma wiele zalet jeśli wykorzystuje się go umiejętnie – czyli jak ze wszystkim w życiu.

Leave a Reply